Fine Purchase

twój świat zakupów

Leczenie za granicą

styczeń6

Moja koleżanka Ewa wróciła z gorących wakacji w Grecji. Opalona na mahoń. Kilka dni po powrocie zobaczyła na nodze czarną plamkę. Nic wielkiego, może to tylko przebarwienie od słońca. Nigdy nie lubiła kremów ochronnych, zawsze lśniła cała od olejków do opalania. Minął tydzień a plamka jakby się rozlała na całej nodze tworząc pajęczą sieć po skórą. Kończyna wyglądała jakby była poparzona dawno temu. Niestety pajęczyna nie chciała się zatrzymać. W jednym szpitalu twierdzono boreliozę, którą wykluczono po dwóch tygodniach w innym mieście. Gdy dotarła do stolicy było już za późno by cofnąć efekty sklerodermii zewnętrznej lewostronnej. Choroba z autoagresji została powstrzymana w Warszawie. Gdyby Ewie udało się załatwić leczenie za granicą w momencie, gdy plamka zaczęła się rozlewać można by zahamować jej rozwój, bo efektów zewnętrznych nie da się cofnąć. Choroba ta uważana jest za jedną z najbardziej podstępnych i niewdzięcznych, gdyż to sam organizm się atakuje i można jedynie zatrzymać ten atak, ale nie da się już wrócić do stanu sprzed ataku. Rozpoznana od razu może być w porę zastopowana.

Brak powiązanych wpisów.

Dodano w Bez kategorii

Email will not be published

Website example

Your Comment: